|
Blog > Komentarze do wpisu
urodziłamMaksymilianek przyszedł na świat 24 lutego o 12.10. Cesarskie cięcie w pełnej narkozie ze względu na kręgosłup. Zobaczyłam go dopiero popoludniu i od razu sie zakochałam. Jest sliczny i taki mój, bo ma mój nosek i czarne długie włoski i jest najpiękniejszym dzieckim na świcie bo moim:) Sam poród to traumatyczne przezycie i wiem ze nigdy wiecej bym tego przezywac nie chciała więcej. Po 9 dniach macierzyństwo kojarzy mi sie na razie z brakiem snu, zmęczeniem, obolałymi piersiami, samotnoscią, uwięzieniem w domu, płaczem i tak strasznie dłużącymi sie nocami. Na rzaie malutek jest grzeczny, spi i je , mało płacze czasem jak jest głodny. mam bardzo mi pomaga, nie wyobrazam sobie jak bym miala sonie poradzic bez niej Choc wiem ze w końcu bede musiała:( bo nie moze byc tu ze mną na stale niestety. dziś wyszłam na chwilę do marketu i byłam tak zestresowana ze nawet nie potrafiłam sie skupic na tym co mam kupic. Ciągle mysl o tej kruszynce w domu, która mnie tak potrzebuje. przywykne do nowej sytuacji, wiem, tylko potrzebuje troche czasu. I zrozumienia od Adama Bo jakos go nie odczuwam jak na razie niestety:( dobrze ze wiosna idzie. Mój kochany syneczek:) piątek, 05 marca 2010, bombelkowo
|
|